Roger Subirana Mata - "Land of Silence"

napisano dnia: 06 February 2012 o godzinie: 10:11 przez: Dawid Markowski

Moim zdaniem Roger Subirana Mata to jeden z najlepszych kompozytorów, którzy swoją muzyką uraczają taką stronę (a może należałoby powiedzieć projekt) jak Jamendo... stąd też znam autora :]

Wczoraj czyli 5 lutego 2012 roku pojawiła się nowa kompozycja hiszpańskiego artysty a do mnie mailem spłynął donos o tym już można znaleź ją bez problemu w sieci. To że warta jest niecałych sześciu minut Waszej uwagi nikomu nie muszę przypominać... w końcu gdyby nie to, nie byłoby jej tutaj.
Mimo wszystko, tak jak jedna jaskółka wiosny nie czyni, tak też po jednej piosence/utworze kunsztu artysty nie da się poznać... Warto więc zagłębić się chociaż przez chwilę w większej cześci twórczości niż te krótkie sześć minut...

Tak więc wszystkich zainteresowanych odsyłam na stronę domową artysty oraz na profil Jamendo

Miłego słuchania ;]

Dobrym słowem, o autorze

Roger Subirana Mata, mimo że z pochodzenia Hiszpan, to w jego muzyce potknąć się możemy bardziej o spokój, harmonię i nastrój, niż o żywiołowe Flamenco. Burzliwy temperament, który od dawien dawna, towarzyszy śródziemnomorskiej części ludzkości, jakoś nie może odnaleźć tutaj miejsca, a nawet swojego czasu...
Sztuka jakoś w tym przypadku przymknęła oko i już od najmłodszych lat, Roger miał możliwość zaprezentowania swojego kunsztu artystycznego szerszej publice. Ubolewam nad tym, że nie można na stronie prywatnej autora znaleźć obszerniejszych informacji biograficznych i pierwszy wpis o związku z muzyką pojawia się dopiero w 1997 roku, gdy jako 19-sto letni chłopak, Roger zadebiutował podczas koncertu 'Cicle música i músics d’aquí'.

Półwysep Iberyjski słynie z wielu świetnych kurortów, z wielu znanych miejscowości, ale dzięki autorowi możemy poznać kolejną, w której zakładam iż się urodził. Jest to Vilafranca del Penedès w połódniowo-wschodnim rejonie słonecznej Hiszpanii. Kto wie, być może już za jakiś czas, ta malownicza mieścina będzie dla Hiszpanów tym samym, czym dla Włochów Anchiano.