hARd sun #7

napisano dnia: 07 March 2019 o godzinie: 00:15 przez: Dawid Markowski

Miałem straszny dzień dzisiaj. I co najgorsze jest on pierwszy z wielu. Opuszczasz mnie na dobre. Widzę teraz jak odchodzisz, na popiele ryjąc ślady. Serce moje pękło dwa razy. Jeszcze wczoraj pobiegłbym za Tobą, żeby Cię zatrzymać. Teraz wiem, że nie widzisz tu dla siebie miejsca. A ja wiem, że wystarczyłoby jedno słowo a pokazałbym Tobie, że każda cześć „tutaj” przynależy do Ciebie. Mówisz mi za to słowa, które dalekie są od rzeczywistości. Że jestem z Tobą, że Cię wspieram… jak i gdzie, skoro ja jestem tutaj a Ty zupełnie gdzieś indziej? Wspierał Cię ktoś przez cały ten czas i oboje wiemy, że nie byłem to ja. I powiedziałaś mi prosto w oczy pewnego dnia, że nie było mnie przy Tobie gdy tego potrzebowałaś. Więc jakim cudem jestem teraz tym kim być powinienem skoro fizycznie mnie już przy Tobie nie ma?


Więc ja zostaję tutaj, by budować naszą przyszłość, ale już bez Ciebie.


Chciałbym żebyś tu ze mną była.


I tak bardzo chciałem żebyś mi dzisiaj powiedziała "zostań ze mną"