... ku radości i zadumie...

napisano dnia: 28 October 2010 o godzinie: 02:21 przez: Dawid Markowski

Na wstępie należałoby chyba zadać pytanie: po co i dlaczego?...


... z potrzeby serca. Już dawno moja ręka 'chciała zapomnieć', co to znaczy słowa na papier przelewać, a głowa już raczej nie ta co kiedyś. Można by rzec że się starzejemy, ale czy jest to powodem do tego aby się w całości, już teraz samemu 'rozłożyć' przed sobą samym i powiedzieć, że się kochało coś kiedyś tak bardzo a dziś już tego nie ma?


No właśnie ja coś tak czuje, że rozwijać się trzeba zacząć i wrócić do starych dobrych korzeni, kiedy to przy piwku i z papierosem w ręku siadało się w parku i z zeszytu aż wióry leciały, o ile wiórami nazwać to można... Gdy się z gitarą moją kochaną na łące siadało i pomysł za pomysłem gonił się przebiegle, aż jeden drugiego pochwycił... tak właśnie powstawała muzyka. Teraz wracam do tego co kiedyś sprawiało mi przyjemność wielką, a że nie wydam książki raczej, niech dla potomnych zostaną choć na tej stronie zapiski, co wielu czciło pamięcią... a w sumie ten jeden człowiek...


Miłej lektury!